RSS
 

Powracamy;)

18 lip

Dawno nas nie było:/
Trochę się przez ten czas działo u nas i systematycznie (!) będę opowiadać o tym co Emka nawyrabiała przez te kilka miesięcy.
Dziś tylko napiszę, że mam w domu szczerbate dziecko:))

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dieta

09 lut

Emilka je zdrowo, ekologicznie, bezpszenicznie, bezjajecznie, bezmlecznie. Jest uczulona na żółtko jaja, mleko krowie, pszenicę. W ogóle nie dostaje cukru, jeśli już coś jej dosładzam to albo ksylitolem (cukrem brzozowym), słodem buraczanym (melasą), ewentualnie miodem. Pije tylko wodę lub surowe soki owocowe (jabłko, burak, marchewka). Śniadania to różne płatki owsiane, orkiszowe, jęczmienne, gryczane, jaglane, do tego suszone owoce (bez siarki) np: daktyle, morele, śliwki, mango, owoce goi, rodzynki, lub sezonowe owoce duszone z płatkami, do tego bebilon pepti (musi mieć mleko bo inaczej może się odwapnić) i na sam koniec, już po ugotowaniu dolewam oleju tłoczonego na zimno, nieoczyszczonego (Mimi najbardziej lubi z pestek dyni, ale też z orzechów włoskich [dobrze wpływa na mózg] tych dwóch najczęściej używamy do dań „na słodko”:))

Obiad to pożywna zupa z mięsem (od sprawdzonego chłopa;), babcia załatwia;) królik, cielęcina, kura) do tego kasze, najczęściej jaglana, ulubiona moich dwóch dziewczynek:> lub biała gryczana, jęczmienna, ryż pełnoziarnisty, warzywa według uznania, na koniec znów oleje: lniany, z pestek winogron, oliwa z oliwek, konopny, rzepakowy (wszystkie tłoczone na zimno, nieoczyszczone).

Kolacja to znów płatki ale częściej na słono, z dobrą szynką bez konserwantów, i np ogórkiem kiszonym (którego obie też bardzo lubią) lub innym warzywem jakie jest akurat dostępne.

Piszę to wszystko bo mam pewne przemyślenia dotyczące tego co wyżej. Otóż Emilka nie choruje, naprawdę nie pamiętam kiedy była chora. Kiedyś, miała do trzech zapaleń oskrzeli na sezon, każde z antybiotykiem i do tego jeszcze zapalenia płuc, teraz nic! W domu nawet jeśli ktoś ma katar, kaszel lub inne paskudztwo nie jest możliwe odizolowanie Emci. Nosimy ją, trzymamy na rekach, karmimy, mimo tych wszędobylskich zarazków Emilka jest zdrowa, już dobre dwa lata bez chemicznych leków! Dodam jeszcze, że wszędzie słyszę jaką to słaba odporność mają dzieci z głęboką niepełnosprawnością.

No i tak myśląc i myśląc;) doszłam do wniosku, że ta odrodzona odporność Emilci, to jej wręcz odpychanie zarazy jest pokłosiem diety, dobrej, zdrowej, przemyślanej diety. Co istotne, Emilka nie dostaje żadnych dodatkowych suplementów diety, żadnych witamin czy minerałów.

Serce matki się raduje kiedy dziecko dobrze się czuje, zachęcam do przemyślanego dobierania pożywienia dla naszych dzieci, to naprawdę ma sens.

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Idą Święta!

24 gru

Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, oraz samych dobrych dni w Nowym Roku, Wam, którzy śledzicie losy Emki, wspieracie Emcię modlitwą, dobrym słowem i gestem, życzą

Emilka z rodzicami i siostrą.

Ps: a ja matka znów życzę sobie ROKU EMKI!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Spóźniony Święty Mikołaj

20 gru

W tym roku Mikołaj był, tak jak większość moich wpisów, spóźniony:/ Ciągle brakuje mi na wszystko czasu, matki na pewno rozumieją o czym piszę;) no ale do rzeczy. Przyszedł a w zasadzie przyleciał 9 grudnia, wszystko dlatego, że Emilka była i jest nadal na turnusie w Regionalnym Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjnym dla Dzieci i Młodzieży w Rzeszowie i jedynie w niedziele może wyjść na przepustkę, a turnus trwa trzy tygodnie! Rotacja całej rodziny trwa, z Emcia najczęsciej na noce zostaje tata na zmianę z NianiąAnią, ja matka jak wspominałam wcześniej mam ciągle przy piersi młodszą, więc noce odpadają. Popołudniami do opieki nad Em jest babcia Marysia i ciocia Asia no i matka. Więcej o zajęciach w następnym wpisie, teraz jeszcze kilka słów o Świętym;)

Emcia była wpatrzona jak w obrazek i w ogóle sie nie bała, myślę, że wyczaiła podstęp ale ciiii…….bo przecież prezenty były od prawdziwego Mikołaja a ten ze zdjęć to jedynie kurier:) główny prezent to zestaw małych bongosów, Emilka lubi bębenki wszelkiego rodzaju, kiedy uderzam jej rączką w nie Lwica się rozluźnia, gada po swojemu i otwiera dłonie, ma muzyczny słuch, myślę, że nawet talent, który mam nadzieję kiedyś jeszcze ujawni:)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Podziękowania za 1%

28 lis

Ogromne, potężne, gigantyczne DZIĘKI dla wszystkich, którzy postanowili w tym roku oddać 1% swoich podatków dla Emilki! To dzięki Wam Emi ma zapewnioną systematyczną rehabilitację, która przynosi efekty, sprzęt rehabilitacyjny, którego ceny są zawrotne i na pewno bez Waszej pomocy nie bylibyśmy w stanie go Emci sprawić, intensywne turnusy, te wyjazdowe i te domowe, które Em bardzo lubi, za pozostałe wsparcie, to finansowe i to duchowe jeszcze raz bardzo, bardzo DZIĘKUJEMY! Ściągamy przed Wami czapki DOBROCZYŃCY!:)

A tu w kolejności alfabetycznej wymieniam miasta z których wpłynęły wpłaty z 1% za rok 2012. Nigdy za dużo dobrych słów, więc raz jeszcze- DZIĘKI!

 

Białystok

Bielsko Biała

Brzeg

Brzozów

Częstochowa

Dzierżoniów

Gdańsk

Głogów

Jarosław

Jasło

Jelenia Góra

Katowice

Kolbuszowa

Kraków

Krosno

Leżajsk

Lubaczów

Lubin

Lublin

Łańcut

Namysłów

Ostrzeszów

Piła

Poznań

Pruszcz Gdański

Przemyśl

Przeworsk

Racibórz

Rawicz

Ropczyce

Rzeszów

Sanok

Stalowa Wola

Starachowice

Strzyżów

Tarnów

Tychy

Ustrzyki Dolne

Wałbrzych

Warszawa

Wrocław

Wschowa

Zamość

Żary

Żywiec

 

Wdzięczni rodzice

Karolina i Bartek Fornalowie:)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych

18 lis

Ukochana Wnusia Dziadzia, Ukochany Dziadziu Wnusi.

Emilcia z Dziadziem Adamem, moim Tatą, około miesiąc przed wypadkiem.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

5 lat

12 lis

Pięć lat temu o tej porze grzaliśmy się przy kominku w pustym jeszcze domu rodziców na wsi. Mama, Tata, Emilka i ja. Nowy dom, postawiony przez Tatę miał nas przyjąć pod swój dach na Święta Bożego Narodzenia 2007 roku.  Życie zweryfikowało nasze plany, stało się zupełnie inaczej. Około 19.10  nieświadomi nadchodzącej tragedii wsiedliśmy całą czwórką do samochodu… Tego dnia już do mieszkania nie wróciliśmy…

Chciałabym żeby dzień 12 listopada został usunięty z kalendarza, na zawsze.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Turnus we Wrocławiu

28 paź

Dwa dni temu wróciliśmy z Wrocławia. Emilka uczestniczyła w turnusie, który odbył się w Ośrodku ASTO. Pięć dni intensywnych terapii plus coś co Emi lubi najbardziej- arteterapia z Koryną Opalą-Wnuk, która ma w sobie taki ładunek pozytywnej energii, że można by obdzielić nim połowę ludzkości! Niesamowita! Polecam jej książkę „Sztuka, która pomaga dzieciom”, można w niej znaleźć wiele inspiracji do pracy z własnym dzieckiem w domu.

Ta pani w kręconych jasnych włosach to Benia, właścicielka wrocławskiego ośrodka, niezwykle ciepła osoba do tego bardzo dobra terapeutka. Jesteśmy jej bardzo wdzięczni za fajną atmosferę i miłe przyjęcie bo Emilka i Ida czuły się w ośrodku jak w domu, my rodzice również:) A ta pani w czerwieni to wspomniana wyżej Koryna:)

Z panią Anią, terapia taktylna.

Z tatą i kwiatkiem;)

Emi z mamą łapie oddech przed następnymi ćwiczeniami a Ida tuli swoją przyjaciółkę 2,5letnią Zuzię, uczestniczkę turnusu:) Wzrok Emci mówiący: ej, to moja siostra! Robi wrażenie:>

Pożegnalny koncert, dziewczyny grają na przeszkadzajkach, Em ma marchewkę, Ida pomarańczę.

 

Gęba się cieszy, że po tym świecie chodzą tacy ludzie, którym chcę się pomagać i nie robią tego tylko dla kasy a po prostu, z potrzeby serca. Są dociekliwi, ambitni, ciągle chcą wiedzieć i umieć więcej i więcej. Dzięki takim ludziom nasze Dzieci z wyzwaniami czują się lepiej, idą naprzód, może pomału i mozolnie ale ciągle do przodu!

Wielkie, wielkie dzięki Dobrzy Ludzie!:) Ściskamy Was po stokroć i pozdrawiamy z dalekiego;) Rzeszowa!

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

TheraTogs

14 paź

Emilka zaczyna nową przygodę, tym razem z kombinezonem theratogs. Nowe cacko, na razie pożyczone, przypadło Lwicy do gustu:> Emcia jest zdecydowanie stabilniejsza, mniej płacze, ma odwiedzione nóżki i ogólnie ma lepsze samopoczucie w tych „szmatkach”:) Koszt tych kilku kawałków materiału to bagatela ok 3 tysiące złotych:/ jeszcze przez jakiś czas Emcia będzie testować pożyczony sprzęt, a my już się za takim dla niej rozglądamy:) jak pomaga choć w najmniejszym stopniu to trzeba go Emilce sprawić!

Na zdjęciu podczas „domowych bobathów” z Gosią:)

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wakacje u Babć

02 wrz

Co roku z początkiem lata wyprowadzamy się z naszego ciasnego dwupokojowego mieszkanka na dziewiątym piętrze w bloku na wieś do Babci Marysi. Moja mama i babcia naszych córek mieszka w domu z ogrodem, to raj dla dziewczynek. Przesiadują całymi dniami na zewnątrz. Emcia ma tu swój leżak i ulubionego orzecha w którego cieniu się chowamy.

 

Latem staramy sie z mężem wygospodarować tydzień albo dwa na wyjazd gdzieś dalej. Stan Emilki jest na tyle poważny, że nie możemy jej zabierać w dalekie podróże, byłaby to dla niej męka. Tym razem pierwszy raz była z nami Ida, jest ciągle karmiona piersią więc z mamą jeździ wszędzie. W tym czasie Emilcia zostaje z Babciami! W tym roku spędziła tydzień u Babci Marysi i tydzień u Babci Danusi:) Wiemy, że bardzo jej się podobało. Przez pierwszy tydzień miała domowy turnus, który zniosła dzielnie i prawie z uśmiechem na ustach. Potem przyjechali po Nią rodzice męża i zabrali do siebie, tam o rok młodszy kuzyn nie opuszczał Emilci na krok, śpiewał jej, pilnował, czytał i opowiadał bajki. Szymon to bardzo rezolutny czterolatek z wielkim sercem. A Emi, bo tak ją Szymciu nazywa, nie pozostawała dłużna i za każdym razem odpowiadała mu w tylko sobie znanym języku:)

Emcia lubi świeże powietrze, muskające policzki słońce i zapach skoszonej trawy, ale tylko wtedy jak leży sobie wygodnie albo siedzi u kogoś na kolanach, spacery nie wchodzą w grę. Marzę o tym żeby w końcu ustąpiły codzienne wymioty poprzedzane rozdzierającym płaczem, żeby kiedyś polubiła na tyle wózek, że mogłabym wyjść z nią na spacer… Dla mam zdrowych dzieci spacery to codzienność, rutyna, nad którą nawet sie nie zastanawiają, dla nas to nieosiągalny szczyt. Ja wierze jednak, że to tylko kwestia czasu!

 

 

Szczególne podziękowania i ukłony, fanfary i trąbki dla dwóch niezwykłych Babć! Dzięki Wam, wakacje naszych dzieci są tak wyjątkowe!

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS